Jak odzyskać usunięte zdjęcia z karty SD — jakieś sugestie?

Przypadkowo usunąłem ważne zdjęcia z karty SD podczas zwalniania miejsca po podróży i teraz naprawdę muszę je odzyskać. Karta nie była od tego czasu zbyt często używana, ale nie mam pewności, jakie kroki odzyskiwania lub jakie oprogramowanie są najbezpieczniejsze. Szukam pomocy w odzyskaniu usuniętych zdjęć z karty SD, zanim przepadną na dobre.

Natknąłem się na to kiedyś po przypadkowym wyczyszczeniu karty SD. Pierwszy krok jest nudny, ale ma znaczenie. Przestań teraz używać tej karty. Wyjmij ją z aparatu lub telefonu i zostaw w spokoju.

Usunięte zdjęcia zwykle nie są kasowane od razu. Karta oznacza to miejsce jako wolne, a nowe zdjęcia zaczynają zajmować te obszary. Jeśli po usunięciu lub formatowaniu dalej robiłeś zdjęcia, odzysk szybko staje się dużo trudniejszy. Jeśli karta pozostała nietknięta, szanse są nadal całkiem dobre.

Zrób szybkie sprawdzenie, zanim cokolwiek zainstalujesz:

Jeśli usunięcie nastąpiło na Macu, zajrzyj do Kosza.
Jeśli stało się to na Androidzie, sprawdź kosz w Google Photos lub kosz w Samsung Gallery. Często przechowują pliki przez 30 do 60 dni.
Sprawdź też każdą włączoną kopię zapasową w chmurze, bo ludzie cały czas zapominają o tej części.

Jeśli nic z tego nie przyniesie rezultatu, użyj oprogramowania do odzyskiwania danych.

Jednej rzeczy nauczyłem się w trudny sposób. Nie próbuj najpierw odzyskiwania przez aplikację w telefonie i nie polegaj na aparacie podłączonym przez USB. Wiele telefonów i nowszych aparatów udostępnia ograniczony widok pamięci, więc narzędzia skanujące pomijają surowy obszar danych. Aplikacje na telefon są gorsze, niż wyglądają. Wiele z nich pobiera miniatury, chyba że urządzenie ma root, więc kończysz z rozmytymi podglądami zamiast pełnych plików. Użyj czytnika kart SD na USB i podłącz kartę bezpośrednio do Maca lub komputera z Windows. To daje programowi prawidłowy dostęp do karty.

Jest do tego masa narzędzi. PhotoRec jest darmowy i działa, ale uznałem go za irytujący. Używa interfejsu tekstowego, a odzyskane pliki wracają z ogólnymi nazwami i bez układu folderów. W porządku przy 50 plikach. Fatalnie przy 4000.

Miałem więcej szczęścia z Disk Drill. Przekonał mnie etap podglądu. Mogłem sprawdzić, czy obraz otwiera się poprawnie przed odzyskaniem. Program wykrywał też popularne formaty zdjęć, w tym typy RAW, takie jak CR2 i NEF, co było dla mnie ważne.

Tak bym to zrobił.

1. Zainstaluj Disk Drill na swoim komputerze. Na Macu nadaj mu Pełny dostęp do dysku w ustawieniach systemowych, inaczej skan może nie wykryć karty prawidłowo.

2. Włóż kartę SD do czytnika kart USB, podłącz go do komputera, a potem otwórz aplikację. Karta powinna pojawić się na liście dysków.

3. Wybierz kartę SD i uruchom skanowanie utraconych danych. Szerokie skanowanie jest zwykle najbezpieczniejszym wyborem, bo najpierw sprawdza niedawno usunięte pliki, a potem skanuje głębiej pod kątem znanych sygnatur plików.

4. Poczekaj, aż się zakończy. Możesz zaglądać do wyników w trakcie działania, ale ja zwykle czekam. Mniej bałaganu w głowie.

5. Po skanowaniu otwórz sekcję zdjęć. W razie potrzeby filtruj według typu obrazu. Użyj ikony oka, aby podejrzeć pliki. Ta część jest najważniejsza. Jeśli podgląd ładuje się poprawnie, plik zwykle da się odzyskać. Jeśli nie chce się otworzyć albo wygląda na uszkodzony, plik może być zniszczony i nie do naprawienia.

6. Wybierz zdjęcia, które chcesz odzyskać, i kliknij Odzyskaj.

I tak, na tym etapie wiele osób się potyka. Gdy program zapyta, gdzie zapisać odzyskane pliki, nie zapisuj ich z powrotem na tej samej karcie SD. Zapisz je na wewnętrznym dysku komputera albo na innym dysku zewnętrznym. Zapisywanie z powrotem na karcie źródłowej podczas odzyskiwania to sposób, w jaki ludzie niszczą rzeczy, które próbowali uratować. Sam zrobiłem to kiedyś lata temu. Głupi błąd. Nigdy więcej.

Po odzyskaniu otwórz kilka uratowanych zdjęć i sprawdź je. Jeśli wyglądają normalnie, skopiuj je w bezpieczne miejsce. Dopiero potem włożyłbym kartę z powrotem do aparatu i sformatował ją od nowa.

To najczystsza droga, jaką znam.

Jeśli karta została tylko usunięta, a nie sformatowana, masz większe szanse. Jeśli był to szybki format, odzyskiwanie nadal dość często działa. Pełny format to ta gorsza opcja.

Zgadzam się z @mikeappsreviewer w jednej kwestii, przestań zapisywać cokolwiek na karcie. Trochę nie zgadzam się co do zbyt długiego czekania z testowaniem narzędzi. Czas ma mniejsze znaczenie niż nadpisanie danych. Jeśli karta leży nieużywana, zacznij odzyskiwanie już teraz.

Kilka rzeczy, które ludzie pomijają:

  1. Najpierw sprawdź uszkodzenie systemu plików. W Windows zajrzyj do Zarządzania dyskami. Na Macu użyj Narzędzia dyskowego. Jeśli rozmiar karty SD wygląda nieprawidłowo albo pokazuje RAW, narzędzia do odzyskiwania obrazów często radzą sobie lepiej niż narzędzia naprawcze. Nie uruchamiaj najpierw chkdsk. Czasami uszkadza rekordy usuniętych plików.
  2. Zrób obraz bajt po bajcie karty SD przed skanowaniem. To najbezpieczniejsze rozwiązanie. Narzędzia takie jak USB Image Tool, dd lub R-Studio tworzą kopię. Potem skanuj obraz, a nie oryginalną kartę. Jeśli karta zaczyna się psuć, ma to ogromne znaczenie.
  3. Jeśli twoje zdjęcia były zapisane jako RAW plus JPEG, po skanowaniu posortuj je według typu pliku. Ludzie odzyskują pliki JPG i pomijają zestaw RAW.

Jeśli chodzi o oprogramowanie, Disk Drill jest w porządku do odzyskiwania zdjęć, ponieważ podgląd oszczędza czas. Recuva jest przyzwoita przy prostym usunięciu na kartach FAT32 lub exFAT, ale z mojego doświadczenia po formacie pomija więcej plików. PhotoRec znajduje bardzo dużo, ale bałagan w nazwach plików jest jak najbardziej realny.

Jeszcze jedna rzecz. Jeśli karta zaczyna się rozłączać, nagrzewa się albo odczytuje się jako 0 bajtów, pomiń samodzielne próby i skorzystaj z laboratorium. Dalsze skanowanie uszkadzającej się karty tylko pogarsza sprawę.

Poza tym ten film warto szybko obejrzeć, jeśli chcesz prostego omówienia najlepszych aplikacji do odzyskiwania:
przewodnik wideo po najlepszym oprogramowaniu do odzyskiwania zdjęć

Zapisz odzyskane pliki na komputerze, a nie z powrotem na karcie SD. Potem sprawdź, czy otwiera się kilka obrazów w pełnym rozmiarze, a nie tylko miniatury. Ten etap bywa często pomijany.

Jedna rzecz, którą dodałbym do tego, co powiedzieli @mikeappsreviewer i @nachtschatten: zwracaj uwagę na rozmiar odzyskanych plików, a nie tylko na to, czy pojawiają się w skanie. Wiele osób widzi setki „znalezionych” zdjęć i myśli, że są uratowane, a potem okazuje się, że połowa z nich to bezużyteczne miniatury 32 KB albo uszkodzone nagłówki. Jeśli usunięte zdjęcia z wakacji pochodziły z lustrzanki albo nawet nowszego telefonu, prawdziwe pliki powinny zwykle być znacznie większe.

Nie spieszyłbym się też z „naprawianiem” karty SD, chyba że faktycznie nie da się jej zamontować. Czasem narzędzia naprawcze robią więcej szkody niż samo usunięcie. Najpierw odzyskiwanie, potem naprawa. Ta część jest często ignorowana.

Jeśli chcesz najmniej irytującą drogę, Disk Drill jest prawdopodobnie najłatwiejszy dla większości osób, bo możesz sortować według rozmiaru, podglądać obrazy i dość szybko oddzielić faktycznie odzyskiwalne zdjęcia od śmieci. To ma większe znaczenie, niż ludziom się wydaje, gdy patrzysz na 2 000 nienazwanych plików.

Poza tym, jeśli karta była używana w aparacie, który tworzy pliki towarzyszące albo dziwne struktury folderów, odzyskaj wszystko związane ze zdjęciami, nie tylko JPG. Zgraj RAW, XMP, THM, może nawet małe klipy wideo z tej samej sesji. Czasem to pomaga odtworzyć, czego brakuje.

A jeśli zdjęcia są naprawdę nie do zastąpienia, to szczerze mówiąc, zatrzymaj się po jednej porządnej próbie skanowania. Powtarzane skany na niestabilnej karcie to moment, w którym domowe próby zamieniają się w żal.

Więcej porad i propozycji oprogramowania znajdziesz tutaj: przewodnik odzyskiwania zdjęć z karty SD po usunięciu.

Dodałbym jedną rzecz, o której inni wspomnieli tylko mimochodem: sprawdź, czy karta nie jest podróbką albo nie jest zdegradowana. Zaskakująco wiele kart SD zgłasza większą pojemność, niż faktycznie mają, a kiedy się zapełnią, stare zdjęcia są po cichu nadpisywane albo uszkadzane. Jeśli odzyskiwanie znajduje mnóstwo uszkodzonych plików, dziwne duplikaty albo zdjęcia, które otwierają się do połowy, a potem robią się szare, to jest sygnał ostrzegawczy. Gdy skończysz odzyskiwanie, przetestuj kartę czymś takim jak H2testw albo F3, zanim znowu jej zaufasz.

Trochę nie zgadzam się z pomysłem „tylko jedna porządna próba skanowania” od @cazadordeestrellas. Jeśli karta jest stabilna, wykonanie jednego skanu ze świadomością systemu plików i jednego głębokiego skanu opartego na sygnaturach może odzyskać różne zestawy danych. Czego bym unikał, to niekończącego się ponownego skanowania niestabilnej karty.

Jeśli chodzi o Disk Drill, skoro został wspomniany przez @mikeappsreviewer i @nachtschatten:

Zalety

  • podgląd pomaga oddzielić prawdziwe zdjęcia od śmieci
  • przyzwoita obsługa RAW
  • łatwiejszy w użyciu niż PhotoRec
  • dobry dla osób, które nie chcą bałaganu z wierszem poleceń

Wady

  • nie jest najtańszą opcją
  • głębokie skany mogą zwracać dużo plików o zmienionych/nadanych nazwach ogólnych
  • przy mocno uszkodzonych kartach wyniki i tak zależą bardziej od stanu karty niż od marki programu

Moje podejście: jeśli zdjęcia są ważne, odzyskaj całą zawartość karty, a nie tylko oczywisty folder ze zdjęciami. Aparaty czasem rozrzucają powiązane dane w dziwnych miejscach. Nawet jeśli teraz interesują Cię tylko pliki JPEG, przyszłe próby naprawy mogą skorzystać z posiadania wszystkich odzyskanych fragmentów.